Od miesiąca mijam choinki, lampki świąteczne i przypomniałem sobie już prawie wszystkie piosenki świąteczne, które odtwarzane są ciągle w galeriach handlowych. Pomyślałem więc, że skoro i tak już mamy adwent, napiszę o filmach, które prawie zawsze oglądam w okresie świąt Bożego Narodzenia i które moim zdaniem, najlepiej „smakują”, właśnie w tym okresie.

1. THE HATEFUL EIGHT

Dawno nie widziałem tak dobrego filmu, który nie bez powodu został wydany w Grudniu 2015. Cała akcja rozgrywa się praktycznie w jednym pomieszczeniu – klimatycznym sklepiku u Minnie & Dave’a, ulokowanym gdzieś w górach. Dwaj łowcy głów, próbując znaleźć schronienie przed zamiecią śnieżną, trafiają do Wyoming i tam zostają wplątani w splot krwawych wydarzeń. Właściwie mogę polecić ten film każdemu facetowi, ponieważ nie ma tu żadnych wątków miłosnych i zbędnego Disnejowskiego pierdolenia. Jest totalna męska rozwałka, postacie są bardzo charyzmatyczne i genialnie wykreowane. Muzyka to także absolutny majstersztyk i gdyby ktoś chciał poczuć święta, to jest nawet Silent Night odegrane na pianinie. Klimat wylewa się z ekranu i co tu dużo mówić, to idealny film, gdy za oknem sypie śnieg, a my chcemy się po prostu dobrze bawić i pić zimną Coca-Colę z kokardką.

OCENA NA IMDB: 7.9/10

2. LISTY DO M.

Pewnie dobrze wam znana pozycja. Pierwsza część Listów to bardzo udana polska produkcja, co nie jest jakimś standardem, a właściwie jest rzadkością. Film idealny do obejrzenia w rodzinnym gronie tuż przed świętami. Oprócz dobrego humoru możemy wynieść z niego ważne wartości, uświadomić sobie, że nie każdy ma tak fajne i spokojne święta jak my, oraz przypomnieć sobie, jak wygląda wigilia oczami dziecka. Jak dla mnie świetnie zagrał Stuhr, całość jest bardzo klimatycznie skomponowana i połączona, a historie przeplatają się ze sobą nawzajem. Słyszałem, że film jest kopią amerykańskiego „Love Actually” (muszę nadrobić, jeszcze nie widziałem, nie przepadam za komediami romantycznymi), niemniej jednak, skoro jest dobry, to po co szukać na siłę problemu?

OCENA NA IMDB: 7.4/10

3. HOME ALONE

Nie pamiętam roku, w którym to nie puszczono Kevina na święta. Co prawda raz Polsat ogłosił, że nie wyemituje Kevina, co spotkało się z oburzeniem Polaków i petycją. Oczywiście po tym zabiegu, znalazło się miejsce dla Home Alone w ramówce Polsatu. Nie wiem, czy istnieje film, który lepiej oddaje klimat świąt Bożego Narodzenia. Można się świetnie bawić, można się wzruszać i można przede wszystkim poczuć święta niczym z reklamy Coca-Coli, z czym tak wielu „dorosłych” ma problem. Genialny motyw muzyczny „Somewhere in My Memory” na zawsze zapisał się w historii świątecznych melodii. Co z tego, że każdy z nas wie, co za chwilę się stanie, jak i tak czekamy w napięciu i zastanawiamy się, czy aby na pewno Kevinowi uda się i w te święta.

OCENA NA IMDB: 7.5/10

4. THE REVENANT

Jako argument dlaczego „Zjawę” powinno się oglądać w okresie świąt, niech posłuży mi, chociażby to, że Canal + wyemituje to Oskarowe dzieło w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia, czyli 25 Grudnia o godzinie 21:00. Za tym filmem stoi wręcz magiczny klimat, który jest ciężki, momentami toporny, ale też niezwykle mroźny i zimowy. Zdjęcia robią kolosalne wrażenie, a czołgający się przez lasy DiCaprio w ciężkiej skórze ze strzelbą w ręku, mnoży je jeszcze razy dwadzieścia. To film, którego nie można oglądać w upalne lato, bo to tak, jakby słuchać kolęd w Lipcu na basenie, przy temperaturze 30 stopni. To bardzo męska pozycja, którą w mojej opinii każdy facet powinien „zaliczyć”. Film niesie ze sobą bardzo ciekawą historię i pokazuje, że niektórzy, by oddychać, potrzebują tlenu, a innych przy życiu trzyma tylko chęć zemsty. Oglądanie filmu grozi chęcią przeżycia tego samego, co Hugh Glass, więc jeśli po seansie będziecie chcieli wyruszyć w ciemne i zimne lasy, lepiej najpierw pojedźcie na jakiś obóz surwiwalowy.

OCENA NA IMDB: 8.0/10

5. DIE HARD 2

Jest tu ktoś, kto nie zna Szklanej Pułapki? Bruce Willis od lat kojarzy się nam z postacią Johna McClane’a, który podobnie jak Kevin, ratuje święta. Nie zaskoczę nikogo, jak powiem, że największą rzeczą, która robi ten film, jest mroźny i zimowy klimat. Świąteczna atmosfera, pościgi na skuterach śnieżnych i zaskakujący scenariusz sprawiają, że film ma w sobie coś więcej, niż zwykła strzelanina. Oczywiście polski tytuł jest daleki od ideału, ja sam z jego powodu dosyć długo zabierałem się do oglądania, bo nie wiedziałem, co mnie czeka. Jak się okazało, tytuł nie miał chyba nic wspólnego z całym filmem, już lepiej byłoby to nazwać „Świąteczna Pułapka”, no ale wszystkiego mieć nie można. Tak czy inaczej, polecam, warto spędzić te dwie godziny przed telewizorem i usłyszeć przy napisach końcowych „Let it Snow” od Franka Sinatry.

OCENA NA IMDB: 7.1/10

6. A CHRISTMAS CAROL

Tak, dobrze widzicie, w zestawieniu znalazł się film animowany, który w mojej opinii jest jak znalazł do zobaczenia przed samymi świętami. Pierwszy raz widziałem go w 2009 roku, kiedy to został wydany, to był jedyny film, na którym byłem w szkole, który został w mojej pamięci. Postać Ebenezera Scrooge’a jest dobrze wszystkim znana, przynajmniej tym, którzy czytali cokolwiek w swoim toku nauczania. Kto nie wie – jest to bardzo zimny i skąpy człowiek, który nie lubi świąt i stara się wszystkim te święta obrzydzić, jak się potem okazuje, nie bez powodu tak jest i każde zło w człowieku, ma jakąś konkretną przyczynę. Wspaniała bajka nie tylko dla dzieci, ale i dla dorosłych, okraszona świetną muzyką. Zmusza do refleksji oraz co najważniejsze, bazuje bardzo wiernie na oryginalnej książce Charlesa Dickensa o tym samym tytule, która również szczerze polecam. Animacja jest zrobiona wręcz doskonale, ma bardzo mroczny klimat i jest dosyć wzruszająca, przypomina nam, o co tak naprawdę chodzi w Świętach Bożego Narodzenia.

OCENA NA IMDB: 6.8/10

CDN.

 


brak

Korzyści bycia Patronem

brak

Kliknij powyższą grafikę i oddaj głos na mojego bloga! Dziękuję za wsparcie!

polub fanpage

obserwuj na Instagramie

Follow