Można się oszukiwać, że życie zaczyna się dopiero po trzydziestce. Można nawet twierdzić, że w wieku 60 lat to dopiero będzie zabawa. Można. Jednak młodość jest tylko jedna. Głupie pomysły, pierwsze miłości i połamane kości. Młodość przypomina człowieka, który gdy dotyka ognia dziwi się, że jest taki gorący. A jednak tak wielu ludzi postanawia kompletnie zmarnować najpiękniejsze lata swojego życia na rzeczy których nie potrzebują, na ludzi których nie chcą i na życie, które nie daje im szczęścia. 

Ostatnio byłem na imprezie. Wyszedłem się na chwilę przewietrzyć mocno już zmęczony. Zawsze kluby kojarzyły mi się z wielkimi labiryntami z których nie sposób wyjść. Czasami czuję się w nich jak detektyw pod wpływem alkoholu, który chodzi po salach i szuka mordercy. Usiadłem przed klubem i gdzieś tam w tle na mieście leciał utwór Forever Young. Z zapachem dymu, alkoholu, tym, że już byłem głuchy i dostałem oczopląsu od migotania świateł, było to idealne połączenie. Chyba nie ma innego utworu, który tak dosadnie pokazuje nam, jak ulotne jest życie i jak ulotna jest młodość. Gdybyśmy robili się coraz młodsi, to życie byłoby bajką Disneya. Nie jest. Robimy się coraz starsi, codziennie mijamy na ulicy ludzi w podeszłym wieku, którzy patrzą na nas i myślą: „zazdroszczę mu, jest jeszcze taki młody”, ale za kilka lat my będziemy tymi ludźmi i będziemy tak myśleć o kolejnych pokoleniach. Czy nie przeraża cię to wystarczająco, żeby zrobić coś z tą uciekającą i jedyną szansą jaką dostałeś?

A niektórzy i tak wolą to przespać. Wolą w najciekawszym momencie filmu wyjść z kina i wrócić na zakończenie. Wolą czytać pierdolone napisy końcowe swojej wędrówki po tym łez padole, zamiast napisać scenariusz jakiego nie widziały najlepsze wytwórnie Hollywood.

Niektórzy wolą, by ich życie było po prostu marnym filmem, o którym nikt nigdy nie słyszał.

Zmarnowanie młodości, to chyba jeden z największych błędów jakie popełniają ludzie. Co najgorsze, popełniają go codziennie. Miliony ludzi, robi ten sam błąd. Jeśli teraz nie żyjesz na sto procent, to kiedy zamierzasz zacząć? Po sześćdziesiątce? Kiedy zamierzasz w końcu spakować plecak i pojechać w te miejsca, które najbardziej cię fascynują? Kiedy zamierzasz podejść do tej dziewczyny ze szkoły która ci się podoba? W wieku 60 lat będzie dobry moment? Jeśli nie doświadczasz teraz, gdy jesteś młody i nie chłoniesz życia, to nie wiem kiedy zamierzasz to robić.

Ostatnio odbywał się mój ulubiony festiwal Glastonbury. Wiem, że Ed Sheeran wzorował się na mnie przy zakupie koszuli. Jeśli ktoś wie czy marynarka, którą miał Brandon Flowers to unikat czy można ją gdzieś dostać – niech da znać 😉

Spotykam potem kobiety, które w wieku 35 lat tkwią w toksycznych związkach i jedyne co mają, to szafa pełna ubrań i butów. Płaczą w poduszkę i marzą o tym aby cofnąć czas. Przecież miały go mieć jeszcze tak dużo!

Gdyby ktoś powiedział: „słuchaj jak połkniesz czerwoną tabletkę, to przeżyjesz swoją młodość w sposób taki, jaki nikt jeszcze nie przeżył ale umrzesz w wieku 30 lat. A jak połkniesz niebieską…” to nawet nie słuchałbym dalej, tylko wziął czerwoną.

Czas na to by doświadczać i próbować nowych rzeczy jest właśnie wtedy kiedy jesteś młody. Młodość jest piękna, bo jest naiwna. Robimy głupie rzeczy, popełniamy głupie błędy. Czasami mocno nas coś boli, czujemy rozczarowanie. Próbujemy i potykamy się. Płaczemy i śmiejemy na przemian. Tak właśnie powinno być. Doświadczenia te bolesne są tak samo potrzebne jak te pozytywne, albo i bardziej.

A tym czasem znam mnóstwo młodych ludzi, którzy mając do wyboru dyskotekę i zostanie w domu wybiorą to drugie. Znam mnóstwo młodych ludzi, którzy mając możliwość spróbowania czegoś nowego, wolą nie ryzykować. Słyszycie ten paradoks w poprzednim zdaniu? Wolą nie ryzykować. Wolą grać bezpiecznie. No tak, przecież ryzyko, to domena wieku ludzi dobijających do osiemdziesiątki. Wtedy nie wiesz czy następnego dnia się w ogóle obudzisz.

Jakiś czas temu miałem okazję zaśpiewać The A Team w formie karaoke na fajnej imprezie. I to jest właśnie świetne. Wiem, że teraz jest na to najlepszy czas. Śpiewasz, widzisz te uśmiechnięte twarzy innych ludzi i wiesz, że nie śpisz. Piszesz historię i trzymasz długopis. Gdy braknie tuszu, ta historia dobiegnie końca. Zadbaj o to by była unikalna i niepowtarzalna. 

Wypadało by więc napisać, że zgasiłem papierosa i z uśmiechem wróciłem do klubu dokończyć zabawę jak należy. I tak właśnie było, z wyjątkiem tego papierosa.

„Pozwólcie nam umrzeć młodo albo żyć wiecznie”.


brak

brak

Korzyści bycia Patronem

polub fanpage

obserwuj na Instagramie