Dzisiaj trochę o związkach, temat, bez którego nie ma życia. Już od podstawówki zaczynają się pierwsze miłości, związki i tak ciągnie się to przez całe nasze życie. Nie będę się powtarzał, ja mam nieco zdystansowane podejście do związków i raczej chce mi się płakać niż śmiać, gdy słyszę:

„- Tomek już nie jest z Klaudią! Wiedziałaś?
– Co ty gadasz? A słyszałaś, że Wiola kręci z Marcinem?
– Wiola? Przecież on kręcił z Magdą…
– Zobacz sobie jego fejsa”

O tym już było. Przejdźmy do sedna. Ostatnio czytałem, jacy to faceci są źli, bo jedna panna usłyszała „nie jestem gotowy na związek” i postanowiła wejść na forum i wylać swoje żale. Dlaczego niektórzy faceci nie chcą się więc wiązać i wypowiadają te złowrogie zdanie?

1. Nie każdy chce się wiązać.

Proste? Niestety do niektórych nie dociera. Nie każdy ma takie samo spojrzenie na świat jak ty. To, że ty uważasz związki za podstawę, normę, nie znaczy, że każdy tak uważa. Niektórzy faceci nie chcą się wiązać, bo w danej chwili są nastawieni na zabawę, korzystanie z życia i nie w głowie im chodzenie za rękę z jedną kobietą. Może kiedyś zmienią swoje nastawienie do sytuacji, może nie. Również zaliczam się do tego grona, uważam, że nikt mi do szczęścia na razie potrzebny nie jest. Tak jak niektórzy nie potrafią być sami i na siłę kogoś szukają, tak samo niektórzy nie potrafią być z kimś i nikogo nie szukają na stałe, poza przelotnymi znajomościami. Czy to tak trudno zrozumieć?

2. Duże ryzyko niepowodzenia.

Niestety, ale większość związków i tak się kończy. Niektórzy po dwóch latach uświadamiają sobie, że… stracili dwa lata swojego życia, na bycie w związku, który do końca to im nawet nie odpowiadał, z czego ostatni rok to ciągły rollercoaster i kłótnie. Często kończy się to oczywiście w bardziej spektakularny sposób – czyli zdradą jednej ze stron. Zwyczajnie nieinwestowanie uczuć, opłaca się bardziej… niż inwestowanie. Oczywiście kobiety nazwą takich facetów chłopaczkami, którzy to boją się zobowiązań i chcą wiecznie być przy mamusi. Tymczasem nie uważacie, że jest to raczej taka typowa iluzja? Bo prawda może być taka, że ci faceci na chłodno kalkulują, widzą co dzieje się u znajomych, jak ci znajomi kończą i wyciągają wnioski, żeby nie skończyć tak samo. To świadomość tego, co się dzieje, bystrość i inteligencja czy może bycie maminsynkiem? Idealnym przykładem tutaj jest Cristiano Ronaldo, który gdyby nie miał głowy na karku, to już dzieliłby ogromny majątek z Iriną Shayk. Brawo Cristiano. Szkoda, że Johnny Deep nie był na tyle bystry i różowe okulary zrobiły swoje.

3. Faceta można zniszczyć w jedną sekundę.

Wystarczy, że sędzia przyzna opiekę nad dziećmi kobiecie, a facetowi dowali kilkaset złotych alimentów i koniec, bajka się skończyła. Ktoś powie, ale zaraz, przecież rozwodów nie bierze się ot, tak. Nie? Kobiecie coś nie zagra i poleci pozew rozwodowy, który jest gwoździem do trumny dla faceta. Nie ma ani kobiety, ani dzieci i dodatkowo zostaje ograbiony z pieniędzy. Oczywiście feministki w tym czasie, jak na sali rozwodowej sędzia robi swoje, krzyczą za oknem: RÓWNOUPRAWNIENIE. Nie chcesz płacić alimentów? Jesteś kryminalistą, co to za ojciec! Szanse w wyżej opisanej sytuacji można zwizualizować w prosty sposób: walka bokserska przypadkowego człowieka z Mikiem Tysonem.

4. Ograniczenia.

Niestety, ale wiele kobiet będzie chciało faceta ograniczać, nawet jeśli powiedzą, że nie chcą. Chcemy czy nie, związek to zobowiązanie. Niektórzy nie lubią zobowiązań, nie lubią, gdy ktoś staje na ich drodze i nagle trzeba rezygnować z niektórych rzeczy, po prostu nie i tyle, wolą iść w piątkowy wieczór na miasto, poznać nowych ludzi, nowe kobiety i cieszyć się wolnością, zamiast siedzieć wtedy w domu ze swoją drugą połówką i oglądać Pretty Woman. Tutaj niestety kobiety często za szybko i za mocno wchodzą na prywatność faceta, zaczynają go osaczać i po miesiącu znajomości zastanawiają się już jaki kolor pasowałby do jego kuchni i z kim poza nią dany facet się spotyka.

Między innymi właśnie z tych czterech powyższych powodów, faceci nie chcą wchodzić w stałe relacje. Nie ma sensu więc nikogo atakować i oceniać, bo każdy ma swoją własną rzeczywistość i swoje własne przekonania. Jak mężczyzna nie chce i mówi to wprost, to nie szukajcie winnych, nie obrażajcie go, jakim to jest frajerem, tylko zaakceptujcie to, że nie każdy musi lubić związki, zobowiązania i trzymanie się za rączki, niektórzy mają inne priorytety, jeśli więc szukacie stabilizacji, poszukajcie kogoś, kto też jej szuka.

Wszystko to nie zmienia faktu, że związek może dawać naprawdę wiele radości i sprawiać, że chce nam się jeszcze bardziej żyć, tylko to wszystko zależy od tego, z jaką osobą go zbudujemy i jak go zbudujemy, jeśli będziemy robić wszystko według odgórnie narzuconego schematu, tego, jak robią nasi znajomi albo z komedii romantycznych, to nie będziemy w nim szczęśliwi, udusimy się.

I właśnie to jest główny problem, jeśli chcecie kupić masło, to nie szukajcie go w sklepie sportowym.

Znalezione obrazy dla zapytania six nine point of view


brak

Korzyści bycia Patronem

brak

Kliknij powyższą grafikę i oddaj głos na mojego bloga! Dziękuję za wsparcie!

polub fanpage

obserwuj na Instagramie

Follow