Fastlane Milionera – Recenzja – MJ DeMarco

Okładka książki Fastlane Milionera

Muszę przyznać, że nie czytam jakoś bardzo dużo. A może jedynie tak mi się wydaje? Możliwe, że czytam sporo, lecz są to fora dyskusyjne, artykuły lub blogi. Co do książek to leń jestem i ciężko mi się za jakąś zabrać. Jak już zaczynam, to zajmuje mi to sporo czasu. Fight Club pierwszy raz czytałem pół roku… Za drugim poszło w 3 tygodnie. Więc jak widać czytelnik ze mnie mocno średni.

Ostatnio na forach gdzie nie wejdę, wszyscy jako „must have” do przeczytania, wymieniają e-book’a autorstwa MJ De Marco. Jak zwykle podchodziłem sceptycznie, nawet sam opis nie napawa optymizmem „Książkę tę można uznać za niebywale pożyteczny „podręcznik” jak sensownie rozwijać własny biznes, aby zostać milionerem.” – myślisz sobie, no jasne, kolejny super poradnik jak zostać milionerem w dwa tygodnie, ja podziękuję. Nic bardziej mylnego. Skoro dziewięć na dziesięć osób uważa, że coś jest naprawdę dobre, to musi być w tym sporo prawdy, no, chyba że są to opinie z Ceneo, które opłacają producenci 😉

Tak więc zainwestowałem w wiedzę, którą polecało tak wielu. Przez pierwsze rozdziały przeleciałem niczym błyskawica. Jedno trzeba przyznać. Gościu, wykłada na tacę naprawdę kawały solidnej wiedzy i podaje to w tak prostym języku, że aż miło. Ta książka mogłaby się nazwać „Uświadamiator”, ponieważ gdy ją czytasz, zaskakująco często kiwasz głową i mówisz „no dokładnie, dokładnie tak jest… myślałem, że to wiem”. Ta książka odśnieża drogi w twoim umyśle, daje ci wskazówki i sprawia, że widzisz trzecim okiem, ponadto jest napisana bardzo przejrzyście i lekko, historie przytaczane przez autora są opisane niezmiernie klimatycznie i motywują. Jeżeli podoba ci się Fight Club (a dla mnie to prawie jak religia) to ta książka ma w sobie sporo z tego filmu. Przewija się tutaj motyw: nie dla mas, tak dla indywidualistów.

Dodatkowo często miałem tak, że stawiałem jakąś hipotezę na dany temat i zastanawiałem się, czy aby na pewno jest ona dobra, czy może jestem świrem? DeMarco uświadomił mi, że nie jestem. Ponieważ w wielu kwestiach myśli bardzo podobnie. Przykład? Gdy odkryłem prawo przyciągania pierwszy raz i zobaczyłem film Secret, uznałem, że to żyła złota i tak robią wszyscy wielcy ludzie. Po dwóch latach skorygowałem swoje myślenie i uznałem to za totalną bujdę. Tak samo, jak z motywacją pozytywną i afirmacjami. Jednak zacząłem się zastanawiać czy aby nie popadam w skrajność. Może jednak Secret jest prawdą? I wtedy przeczytałem ten fragment:

Dla tych, którzy zaznajomili się już z prawem przyciągania (PP) – jest to mistyczna filozofia, która głosi, że staniesz się tym, co myślisz i że Twoje świadome i nieświadome myśli tworzą Twoją rzeczywistość. PP twierdzi, że jeśli wiesz dokładnie, czego chcesz i poprosisz o to wszechświat, zwizualizujesz sobie rezultaty, w końcu to dostaniesz. Myśl o bogactwie, a będziesz bogaty! Brzmi jak łatwe zadanie, nieprawdaż?

Autor rzuca genialnymi cytatami jak z kapelusza.

Niewolniczy styl życia kradnie wolność, co kradnie też bogactwo. (czy nie przypomina wam się inny bohater, krzyczący podobne słowa do megafonu?)

Ideologia przedstawiona w tym dziele leży mi bardzo. Dzielimy się na konsumentów i producentów. Producenci są bogaci, konsumenci biedni. Producenci mają piątek codziennie, konsumenci mają piątek tylko raz w tygodniu, gdzie przepijają swoje ciężko zarobione pieniądze, a potem wracają do pracy pracować na kolejny piątek. Koło się zamyka, a Lamborghini mogą mieć co najwyżej na tapecie pulpitu.

Czyż to nie proste i piękne? Właśnie taka jest ta książka. Jeżeli widziałeś film Wilk z Wall Street i przemknęło ci przez myśl: „fajnie byłoby tak żyć”, to polecam przeczytać.

By nie było za nudno autor co jakiś czas podaje nam cytaty z własnego forum Fastlane, gdzie ludzie opisują swoje historie. Na koniec każdego rozdziału dostajemy podsumowanie, które zwie się „Znaki szczególne Fastlane” gdzie autor zaznacza, na co warto zwrócić szczególną uwagę.

Bardzo interesujący jest też podział ludzi na drogi, którymi się poruszają:

» Sidewalk — chodnikowcy, zwykle o krok od bankructwa.
» Slowlane — ludzie ciułający całe życie na Lambo, dorabiają się czegoś dopiero w wieku 80 lat, ale wtedy albo już nie mają siły korzystać z życia, albo nie żyją.
» Fastlane – ludzie, którzy bogacą się szybko i cieszą wolnością finansową w młodym wieku.

Sam wybierz, do której grupy chcesz należeć.

Reasumując, możecie prawić o tym, że teraz jest „moda na czytanie Fastlane Milionera” jednak ten efekt to nie żadna moda, wszyscy czytają Fastlane, ponieważ jest to genialna wiedza, podana na srebrnej tacy, bez haczyków i zbędnej gadaniny coachów. Tak wiele osób nie może się mylić i ja się pod nimi podpisuję. Prostota, konkrety, sposoby, praktyczna wiedza — przyznajcie, że w tych czasach nie łatwo o taki produkt. Wszystko podlane jest świetnymi cytatami i refleksjami. A najważniejsze — pieniądze tak naprawdę grają tu drugoplanową rolę, to poradnik jak ogarnąć swoje finanse, ale przede wszystkim — jak przejąć kontrolę nad swoim życiem.

A pieniądze leżą na chodniku, wystarczy po nie sięgnąć.

——————————————–
+ kliknij lubię to i bądź na bieżąco: fanpage
+ obserwuj mnie na Instagramie: david_durden_
Oceń tekst klikając na gwiazdki (od 1 do 5)


brak

brak

Korzyści bycia Patronem

polub fanpage

obserwuj na Instagramie