Przeglądam czasami fora internetowe i ludzie, (głównie faceci – do nich kierowany jest ten tekst) mają strasznie błahe problemy i chyba nie są świadomi, skąd one się biorą.

Przyczyną większości z nich, jest problem z głową, a raczej bałaganem, jaki w niej tkwi.

Dziewczyna, którą poznałem na Tinderze, nie odpisała mi na propozycję spotkania, o co jej chodzi?
Poznałem ją na wakacjach, zobaczymy się za 90 dni, czy to ma sens? Co robić?
Czy facetowi wypada się zakochać?
Kiedy jej odpisać, od razu czy poczekać dwa dni?

I tak dalej i tak dalej, końca nie ma. Najgorsze, że nikt nie uczy się na błędach. Ta sama osoba wchodzi i zadaje serię takich pytań, co jakiś czas, niczego się nie uczy. Jak chcesz mieć inne efekty, jeśli robisz cały czas to samo? Skoro twoje ciśnienie na relację z dziewczyną zwykle powoduje, że nic z tego nie masz, to dlaczego ciągle działasz tak samo? Idziesz na rzeź, jesteś jak „Beheaded Kamikaze”, lecisz przed siebie, trzymasz zapaloną bombę i tylko czekasz, aż wylecisz w powietrze.

Mindset. Tam jest problem, to jest rdzeń. Tylko że to nie jest takie łatwe, żeby to ogarnąć. Zdecydowanie prościej jest dalej robić to samo i tkwić w stagnacji, taka odporność na jakikolwiek rozwój.

Nad głowę się panuje! To nie głowa panuje nad tobą, a jeśli na to pozwalasz, to jesteś chodzącym tykającym koktajlem emocji, wystarczy, że coś zaczyna iść nie po twojej myśli i powstaje reakcja łańcuchowa. Gubisz się i z komfortowej, zwycięskiej pozycji, wpadasz w otchłań, wpadając tam, popełniasz błędy, których często nie da się już naprawić.

FACET Z CHŁODNĄ GŁOWĄ > FACET Z KOKTAJLEM EMOCJONALNYM W GŁOWIE

Zawsze tak będzie wyglądało to równianie, jeśli ulegasz emocjom, to jesteś słaby, nie panujesz nad sobą, nie jesteś pewny siebie, jesteś tylko cieniem tego faceta, który ma głowę na karku i kontroluje sytuację. Cały potencjał, który masz, zostaje uśpiony, ponieważ się boisz, nie grasz tak, by wygrać, tylko tak, by nie przegrać. Chcesz złotej rady, analizujesz, robisz jakieś taktyki, ale jesteś i tak z góry skazany na porażkę, jak w tragedii greckiej. Nie da się wygrać wojny, idąc na nią bez miecza i tarczy w dłoni.

Pytanie więc jak nad tą głową zapanować, jak ogarnąć mindset, bo wszyscy tylko o tym piszą, a nikt nie mówi jak sobie poradzić.
Sprawa jest prosta.

PASJA

1. Musisz mieć swoją pasję. Wiem, że to truizm, ale wciąż prawie nikt tego nie rozumie. PASJA! Nie coś w stylu: „idę pobiegać, bo muszę mieć pasję i tak napisał DD”, to musi być „idę pobiegać, bo to kocham”. Pasja to coś, co kochasz, coś, czemu oddajesz się bezgranicznie, czas dla ciebie nie istnieje, świat dla ciebie nie istnieje, gdy to robisz. Jeśli panna nie odpisuje ci od dwóch godzin i ty ślęczysz przy telefonie, olewasz trening, bo nie masz na niego głowy, to jest to słabe, to znaczy, że szukasz szczęścia w kimś innym, tak się nie robi. Kto jest ciekawszy i przyciąga więcej ludzi? Gościu, który, gubi się, bo coś poszło nie po jego myśli i wchodzi na forum z każdym głupim problemem? A może, ten, który ma to gdzieś, idzie na boisko i przez dwie godziny, świat dla niego nie istnieje? Kto jest atrakcyjniejszy? No kto? Sami sobie co niektórzy, strzelacie w kolana. Idziecie na rzeź, świadomie, zamiast zmienić bieg wydarzeń i zobaczyć co się stanie.

PASJA > WSZYSTKO

UMYSŁ

2. Pielęgnacja umysłu. Dbaj o pozytywne emocje. Nie zrozum mnie źle, nie chodzi tu o ładowanie w siebie tony jakichś chorych afirmacji, stawania przed lustrem i uśmiechania się jak głupi do sera. Jeśli coś idzie po twojej myśli, to nie szukaj problemu tam, gdzie go nie ma, łap chwilę, ciesz się, że osiągnąłeś sukces, nawet ten mały. Pamiętaj, że małe kroki, często są początkiem wielkich przedsięwzięć. Ile to jest sytuacji, że ktoś zakłada temat i po jego przeczytaniu, wszyscy zastanawiają się… jaki jest w ogóle problem? Bo jak coś nam już wyszło i się układa, no to przecież nie może być prawda, to musi być fart i dobre ułożenie gwiazd. Dbaj o umysł, chwytaj pozytywne emocje, endorfiny. Polecam także medytację, która jest fantastycznym narzędziem, jeśli czujemy, że mamy w głowie duży bałagan i z natury jesteśmy dosyć porywczy, przeszliśmy już trochę i czasami ciężko nam zapanować nad „mindsetem”, medytacja to świetne rozwiązanie i zabawa.

I tyle. Nie ma co na siłę szukać kolejnych korków. Te dwa są kluczowe. Jeśli masz pasję, to możesz zacząć odnosić w niej jakieś sukcesy, podskoczy poczucie własnej wartości i pewność siebie, będziesz piął się w górę. Uwierz, że nic tak nie przyciąga innych, a szczególnie kobiet, jak ktoś z optymistycznym nastawieniem i zajawką, która go pochłania.

To nie jest łatwe. Mindset to jedna z trudniejszych rzeczy do ogarnięcia. Ubiór, sylwetka, fryzura – to dużo prostsze do zmiany, ponieważ namacalnie coś robisz i widzisz tego efekty, jeżeli chodzi o umysł, to tej pracy nie widać… do czasu.

Powodzenia, DD.

——————————————–
+ kliknij lubię to i bądź na bieżąco: fanpage
+ obserwuj mnie na Instagramie: david_durden_
Oceń tekst klikając na gwiazdki (od 1 do 5)


brak

brak

Korzyści bycia Patronem

polub fanpage

obserwuj na Instagramie