Chyba najprostsze wytłumaczenie niepowodzenia. Nie udało się, bo miałem pecha, zły dzień, pogoda była fatalna i po prostu ja mam w życiu pecha. Jasne, chciałbyś 🙂

Mógłbym powiedzieć, że skręciłem po dwa razy obie kostki, bo miałem pecha. Tylko co mi to daje? Nic, to tylko usprawiedliwienie. Skręciłem te kostki, bo to ja wstałem rano z łóżka i to ja postanowiłem tego dnia wyjść na boisko w dodatku bez żadnych usztywnień czy bandaży elastycznych. To ja biorę za to pełną odpowiedzialność. Padał deszcz? Wciąż jednak tam grałem, podjąłem decyzję, poślizgnąłem się, stopa niefortunnie odbiła się w zewnętrzną stronę i tyle. Teraz będę chodził w gipsie przez miesiąc, ale JEDYNĄ osobą, która za to odpowiada jestem JA. Nikt mi nie kazał, nikt mnie nie zmuszał, miałem pełną dowolność i podjąłem decyzję i to ja jestem winny temu, że mam ten gips, a nie przeciwnik, zła pogoda, moja mama, która rano nie zrobiła mi kanapek czy nawet korki, które już powinny zostać zmienione na nowe.

Jeżeli oddajesz swoje życie w ręce losu, to życzę ci powodzenia w zdobywaniu szczytów i osiąganiu sukcesów. To proste i przyjemne każde niepowodzenie tłumaczyć sobie pechem, ale w ten sposób się nie doskonalisz. Powinieneś raczej myśleć, co zrobiłeś źle i co następnym razem możesz zrobić lepiej, a już na pewno powinieneś wziąć odpowiedzialność za to, co się stało. Ponieważ to, co masz w życiu, to po prostu suma twoich wyborów i tylko sobie zawdzięczasz to, co masz teraz. Ci, którzy winią innych, są nieudacznikami, którzy boją się złapać za ster. Wyobraź sobie statek, który zamiast pirackich czaszek na żaglach ma napis „Życie [Twoje Imię]”, jest sztorm, który trwa już od lat, a Tobie wydaje się, że mógłbyś przejąć ster i zmienić kurs, by ostatecznie wypłynąć na spokojne wody. Niestety stoisz tak i patrzysz, jak twój ster kręci się w lewo, potem w prawo i znowu w lewo. Mijają tak kolejne lata, a ty wciąż stoisz z boku i patrzysz jak twoje życie, dryfuje bez celu, po najgorszych wodach oceanu. Wreszcie przy sterze nie ma już ciebie, ale sam szkielet, bo umarłeś, patrząc na swoje życie z trzeciej osoby.

Dlatego następnym razem, gdy będziesz tłumaczył się pechem, przestań, weź na siebie odpowiedzialność, złap ster i uważaj na góry lodowe.

Mam brąz w Wake’u 🙂

——————————————–
+ kliknij lubię to i bądź na bieżąco: fanpage
+ obserwuj mnie na Instagramie: david_durden_
Oceń tekst klikając na gwiazdki (od 1 do 5)