Motywacja to zapalnik, który pcha nas naprzód do różnych czynów. Bez motywacji tylko siedzimy z założonymi rękoma i czekamy na cud. Nie wierzę w cuda, wszystko co robię ma swoje odbicie w rzeczywistości. Nie wierzę w szczęście. Ludzie mówią ci przed egzaminem: „powodzenia”, a ty odpowiadasz „nie dzięki”, bo wierzysz, że los będzie wtedy łaskawszy. Ja w to nie wierzę.

Wierzę w siebie. Ostatnio w jeden dzień zarobiłem więcej niż niektórzy zarobią w pół roku, mam plan na siebie, realizuję go i nie ugnę się. Ja już siedzę w czerwonym Lamborghini, to już się dzieje. Powtarzam po raz kolejny, że większość walk wygrywa się w głowie. Ludzie często dużo mówią ale mało robią. Ja ciągle robię, ciągle realizuję cele i idę naprzód. Mam coś w głowie i za jakiś czas materializuje się to przede mną. Piszę ci to po to, żebyś uświadomił sobie, że wiara w siebie przenosi góry. 

Zawsze jednak można podjąć kilka praktycznych kroków, które przybliżą cię do zwycięstwa. Postanowiłem dziś opisać co robię, żeby jak najlepiej przygotować się do pojedynku. Możesz to odnieść do czego chcesz, sportu, nauki – czegokolwiek.

1. Plan działania

Na początku trzeba ustalić plan działania, którego będziemy się trzymać. Najlepiej nalać sobie szklankę dobrego alkoholu i usiąść w pokoju gdzie nikt nie będzie przeszkadzał i będzie całkowity spokój. Zastanów się co musisz zrobić, aby odnieść sukces i wynotuj wszystko na kartce.

Znasz tą sytuację, gdy w „Suits” coś się mocno schrzaniło i Harvey Specter musi pozbierać myśli żeby poskładać wszystko z powrotem w jedną całość? Zawsze idzie do swojego gabinetu, ogląda swoje kolekcjonerskie piłki, pije whisky i patrzy na rozświetlony Nowy Jork z wielkiego wieżowca. Spróbuj.

2. Miej obsesję na punkcie przeciwnika

Jeśli chcesz kogoś pokonać, musisz wiedzieć o nim wszystko. Znać każde jego słabe i dobre strony. Musisz mieć obsesję na jego punkcie. Jest taki cytat: „Trzymaj swoich przyjaciół blisko, a wrogów jeszcze bliżej.”  Dokładnie tak. Jeśli chcesz kogoś położyć, dobrze jest wiedzieć, które kości już raz mu się rozsypały.

Oszalej na punkcie przeciwnika, a on będzie w poważnych tarapatach. Znać dobrze swojego przeciwnika to znaczy, że gdy on zada ci swój decydujący cios, ty zadasz mu w odwecie taki, że będzie trzeba go reanimować.

3. Wszystko co może ci pomóc jest twoim przyjacielem

Jak chcę coś osiągnąć, to chłonę wiedzę. Czytam książki, oglądam filmy i robię wszystko pod ten pojedynek. Żyję tym, oddycham i płonę.

Zrób sobie listę książek i filmów, które mogą ci pomóc. Nawet te, w których możesz znaleźć tylko ziarno tego, co może się przydać.

4. Worek treningowy = twój rywal

Jeśli masz dostęp do worka treningowego, to wykorzystaj ten fakt. Zawsze przed walką idę znokautować worek treningowy. Wyobrażam sobie, że to ten przeciwnik, z którym za niedługo będę się mierzył.

Gdy to robisz wizualizuj sobie prawdziwą walkę. Zobacz jak sobie radzisz i jak radzi sobie twój rywal. Bądź gotów na prawdziwą wojnę, poczuj to zanim wyjdziesz na prawdziwy pojedynek. Bądź tam zanim to naprawdę się stanie, a będziesz dużo pewniejszy siebie, gdy wyjdziesz już na ostateczny pojedynek.

5. Medytacja

Po wykańczającej sesji z workiem treningowym warto się zrelaksować. Ludzie nie doceniają siły medytacji. Prawdziwego wojownika cechuje spokój, który zachowuje nawet w krytycznej sytuacji. 

Medytacja jest świetnym narzędziem, które pozwoli opanować ci twoje emocje i myśli. Pamiętaj, że gdy kontrolujesz swój umysł – kontrolujesz siebie. Jeśli tam w środku możesz wygrać, to możesz wygrać też na zewnątrz.

6. Bieganie w deszczu

Poza medytacją warto też biegać z motywującą muzyką na uszach. Zawsze gdy już nie możesz, oznacza to, że tak naprawdę masz jeszcze mnóstwo sił do dalszego biegu. Musisz przezwyciężyć trudny moment i biec dalej.

Przełóż to też na prawdziwe życie. Odpuścisz za każdym razem gdy zaczniesz czuć zmęczenie i dyskomfort, czy będziesz próbował dalej? Nie pytaj też dlaczego warto biegać w deszczu. To czy pada śnieg, czy świeci słońce nie ma żadnego znaczenia.

7. Twórz mapy, wykreślaj punkty planu

Kolejnym ważnym elementem jest posuwanie wszystkiego do przodu. Wykreślaj zrealizowane punkty planu i twórz mapy myśli. Takie wykreślanie doda ci skrzydeł w trudnych momentach. Zobaczysz wtedy ile już zrobiłeś i jak blisko jesteś końcowego rezultatu.

8. Prawo atrakcyjności

To dopiero potężna sprawa. Jeśli umiesz wykorzystać prawo atrakcyjności, możesz osiągnąć wiele. Dzieje się tak dlatego, ponieważ prawo atrakcyjności to głównie to, co masz w głowie i jak o sobie myślisz.

Prawo atrakcyjności to to, jak się poruszasz, jak mówisz i jak bardzo siebie kochasz w tym pozytywnym znaczeniu. Pewnie miałeś kiedyś dobry dzień, kobiety odwracały się za tobą na ulicy i wszystko szło jak z płatka? To właśnie prawo atrakcyjności. Problem prawa atrakcyjności jest taki, że nie jest stałe, musisz ciągle nad nim pracować. 

9. Nie traktuj tego wyjątkowo

Dnia w którym toczysz walkę nie traktuj wyjątkowo. Potraktuj go dokładnie tak samo jak każdy inny dzień. Wstań, zjedz śniadanie, weź prysznic i zrób co do ciebie należy.

10. Wygraj lub wyciągnij lekcję i spróbuj ponownie

Zawsze może się nie udać. Porażka to nieodłączna część sukcesu. Ludzie chcą osiągać sukcesy bez porażek – to niemożliwe. Zawsze musisz być gotowy na to, że sprawy nie pójdą idealnie po twojej myśli.

Jednak nie odniesiesz porażki, gdy wyciągniesz lekcję i spróbujesz ponownie za jakiś czas. Próbuj do skutku, tak właśnie osiąga się sukces. Będąc nieugiętym.

Z dodatkowych porad odnośnie przygotowań, gdy już wychodzisz na ring – bądź gotów by umrzeć i bądź gotów by zabić. Musisz być wojownikiem, który tapla się we własnej krwi, jeśli chcesz być kiedyś zapamiętany jako legenda. 

*

Ostatnio mój wpis dostał się na stronę główną serwisu wykop.pl – jeśli kogoś interesuje dyskusja to dodałem link. W jeden dzień było tu tylu ludzi, że serwery miały poważny problem. 

01 listopada odbędzie się premiera filmu motywacyjnego na moim nowym kanale YT. Więcej informacji wkrótce 🙂


brak

brak

Korzyści bycia Patronem

polub fanpage

obserwuj na Instagramie