Ci którzy myślą inaczej są na dobrej drodze do zostania singlami. W poprzednim wpisie z tej kategorii na końcu napisałem: 

Podobnie sprawa wygląda w dłuższych związkach, gdzie jeden z partnerów znacząco zostaje w tyle. Żona odnosi sukcesy w pracy, zaczyna zajmować się fitnessem, podczas gdy jej mąż przychodzi z roboty, siada na kanapie przed telewizorem i otwiera piwo. Przecież ona jest jego żoną, zdobył ją, więc nie musi się już starać. To nigdy się nie uda. Może na początku będzie tylko odrobinę gorzej. Potem odrobinę zamieni się w trochę, a potem w dużo. I relacja się skończy.

Wiesz jaki jest pierwszy krok do stracenia kobiety? Uznanie, że ją zdobyłeś i nic już nie musisz robić.

Wiesz jaki jest pierwszy krok do stracenia mężczyzny? Uznanie, że go zdobyłaś i nic już nie musisz robić. 

Uwodzenie nigdy się nie kończy. To taki sam proces, jak chodzenie na siłownię i praca nad swoją sylwetką. Czy kiedyś uzyskasz sylwetkę idealną, odłożysz zapiski z dietą do kąta i stwierdzisz – okej, zrobiłem co trzeba, teraz wakacje do końca życia! Jeśli tak, to twoja idealna sylwetka po tygodniu zamieni się w umiarkowaną. Po miesiącu w przeciętną, a po roku w fatalną.

Tymczasem Andrzej i Janusz idą na piwo. Janusz opowiada, że zdobył ostatnio Grażynę i opija swój sukces. A potem obserwuje jak na jego oczach filmowy romans zamienia się w filmowy dramat bez happy endu i nie pomaga tutaj nawet James Cameron.

Czasami idziesz na siłownię i stwierdzasz, że wkradła się rutyna, a ciało stoi w miejscu. Zastanawiasz się jak długo już ćwiczysz i co powinieneś zmienić. Okazuje się, że niektóre ćwiczenia wykonujesz od ponad dwóch miesięcy. Jak wiadomo mięśnie potrzebują nowych bodźców do wzrostu, przyzwyczajone do standardowej serii ćwiczeń, po prostu przestają się rozwijać.

Tak samo jest w relacjach damsko-męskich. Jeśli cały czas robicie to samo i tak samo, nie dostarczając sobie żadnych nowych emocji, to powoli relacja się wykrusza i staje się nudna. 

Gdy zastanawiasz się co jest nie tak, pomyśl jak to było, zanim daną osobę „zdobyłeś / zdobyłaś”. Jakie podejmowałeś działania, jakich emocji dostarczałeś? Imponowało jej to, że robisz dla niej wiele różnych rzeczy i wspinasz się po warkoczu na wieżę. Jemu pewnie imponowało to z jaką klasą przyjmujesz jego starania i że sama też potrafisz pokazać, że ci na nim zależy.

Związek zaczyna kończyć się tam, gdzie przynajmniej jedna z osób stwierdza, że zdobyła tą drugą. Ludzie to nie Mount Everesty, które można zdobyć i zapisać sobie w osiągnięciach: „Zdobyłem Rysy, 2 499 m”. Góry nigdzie nie odejdą. Przyjedziesz na Rysy za 10 lat i wciąż będą sobie stały jak gdyby nigdy nic, a ludzie wciąż będą z nich spadać próbując je zdobyć zimą. Z ludźmi tak nie jest, bo potrafią chodzić. 

Przyjedziesz pod dom dawnego kumpla za 10 lat i okaże się, że on mieszka w USA, a dom wynajmuje 90 letnia kobieta, która ma osiem psów i dziesięć kotów.

Ludzie nie są stali. Góry tak. Ludzie nie są stali nie tylko ze względu na posiadanie kończyn, które potrafią zawlec ich na drugi koniec świata. Ludzie nie są stali ponieważ odczuwają emocje. Góry są puste. Jeśli ludzie dostarczają sobie ciągle tych samych emocji i wrażeń, to zaczynają się dusić i nudzić.

A potem stwierdzają: „coś się wypaliło”. A no wypaliło się. Płomyk, który zapalili na początku relacji zgasł. Wystarczyło wyciągnąć zapałki i zapalić go na nowo, ale nikt na to nie wpadł.

Działa to w dwie strony. Facet zawiesza swoje buty z marzeniami na kołku i zaczyna popijać sobie Tyskie każdego dnia na kanapie mając kompletnie gdzieś co na to jego wybranka. Wybranka, która ciągle stara się jak może, wciska na siebie seksowne stringi, trenuje tyłek na siłowni żeby potem mieć w co dostać parę klapsów, które przypomną jej jak bardzo pociąga swojego partnera. Ale to wszystko na nic, bo ten facet ma to gdzieś. Uważa, że to standard i tak powinno po prostu być, bo on kiedyś się napracował i zdobył swoją panią.

Życie niestety jest skurwysynem i ma głęboko gdzieś to co ktoś zrobił kiedyś. Kiedyś to Cristiano Ronaldo wygrał Ligę Mistrzów z Manchesterem United i gdyby na tym poprzestał, to dziś byłby nieco zapomniany, a na pewno nie miałby pierwszego miejsca w składzie królewskich. Kiedyś to David Durden postanowił zostać legendą i gdyby na tym poprzestał, dziś szanse na to, że faktycznie nią zostanie wynosiłby równe 0%.

To co zrobiłeś wczoraj nikogo nie interesuje. Liczy się to co zrobiłeś dzisiaj i co zrobisz jutro. 

Dzięki temu jeśli wczoraj dałeś plamę po całości, to jesteś pierdolonym szczęściarzem. Dziś możesz tę plamę zamazać.

Ale jeśli wczoraj dałeś z siebie wszystko i zostałeś człowiekiem roku, to jutro możesz nim już nie być. Chyba, że będziesz dalej utrzymywał swój wysoki poziom.

Dawno temu napisałem tekst o tytule: Chcesz pozostać mistrzem? Broń tytułu.  I właśnie o to chodzi. Życie jest piękne ponieważ w jeden dzień z kompletnego dna, możesz zostać mianowany pierdolonym królem. Żeby jednak nie było za kolorowo w tak samo krótkim okresie czasu, możesz stracić koronę i wrócić z powrotem tam, skąd przybyłeś.

Więc jeśli twój związek zmierza w kierunku gór lodowych nie stój bezczynnie jak kapitan Edward Smith na Titanicu, tylko zrób coś z tym. Zacznij na nowo uwodzić swojego partnera, zabierz go gdzieś, gdzie jeszcze nie byliście i zróbcie coś, czego jeszcze nie robiliście. Poczujcie się jak ludzie, którzy co dopiero się poznali i tak naprawdę nie wiedzą czego się spodziewać.

Czasami warto wynająć pokój w hotelu i poczuć się jak Edward Lewis i Vivian Ward w Pretty Woman. Może nawet warto wcielić się w rolę bogatego biznesmena i początkującej prostytutki? 

No właśnie. Co jest takiego w Pretty Woman, że to wciąż moja ulubiona komedia romantyczna? Ludzie oglądają komedie romantyczne i myślą po seansie: „pfff komedia romantyczna”, a tak naprawdę marzą o tym, by chociaż przez chwilę ich nudne życie, zamieniło się w scenariusz jednej z nich. 


brak

brak

Korzyści bycia Patronem

polub fanpage

obserwuj na Instagramie