Fenomen 50 Twarzy Greya – dlaczego kobiety kochają ten film?
5 (100%) 10 votes

O filmie 50 Twarzy Greya napisano już wiele. Krytycy z całego świata nie zostawili na tej produkcji suchej nitki. Trudno się dziwić, ponieważ gra aktorska i scenariusz stoją na dosyć średnim poziomie. Jeśli jesteś mężczyzną, to pewnie zastanawiało cię, dlaczego tak prosty i ckliwy film zrobił tak wielką furorę. Co te kobiety widzą w tym filmie, skoro jest po prostu mocno średni? No cóż, odpowiedź na to pytanie jest prostsza, niż się wydaje. Widzą to, co we wszystkich innych filmach romantycznych tego typu. Emocje. Szok? Niedowierzanie?

Dlaczego kobiety kochają 50 Twarzy Greya?

Oczywiście, jeśli ktoś myślał, że będę tutaj wyśmiewał kobiety, że są głupie, bo podobają im się ckliwe komedie romantyczne, to jednak będzie zawiedziony. My jako mężczyźni zdecydowanie częściej oglądamy pornografię, która działa bardzo podobnie do romansideł. Tylko że my nie potrzebujemy takiej dawki emocji, ponieważ częściej kierujemy się logiką. Włączamy sobie pornografię i przewijamy do połowy, bo przecież nie będziemy marnować czasu na jakieś gry wstępne. Tymczasem filmy romantyczne mają coś, czego zwykle nie mają filmy porno. EMOCJE. Dostarczają ogromną dawkę emocji wszelkiego rodzaju. Płacz, smutek, gniew, radość. Kobieta, włączając Greya dostaje to wszystko na srebrnej tacy i po prostu się tym rozkoszuje. Jeśli chcesz zrozumieć kobiety, musisz zrozumieć, że one kochają emocje. Zobacz, jak wygląda scenariusz tego filmu. Jest sobie milioner, młody, z boskim ciałem i helikopterem na dachu. Jest sobie młoda niewinna studentka. Zagubiona gdzieś w całym tym ogromnym świecie. Nosi notatki na egzaminy, które jej wypadają, bo jest taka nieporadna. I teraz uwaga – tą studentką jest każda kobieta, która ogląda ten film. Każda kobieta wczuwa się w rolę, którą zagrała Dakota Johnson. Każda kobieta na sali kinowej jest tą studentką, której czegoś w życiu brakuje. Twoja dziewczyna, żona, narzeczona – niezależnie od tego, kim była kobieta, która widziała ten film, jest właśnie taką niewinną studentką.

I wtedy pojawia się on. Christian Grey.

Logika vs Emocje – dlaczego mężczyźni nie rozumieją tego filmu?

Właśnie dlatego mężczyźni tego filmu nie rozumieją. Podobnie nie rozumieją innych ckliwych komedii romantycznych puszczanych w każde święta Bożego Narodzenia. Mężczyźni raczej kierują się logiką. Oglądają film i myślą – “ale denny scenariusz, gra aktorska nie lepsza, drewna takie z Hollywoodu, za co oni im płacą? No dobra może muzyka nie jest zła, 2/10”. Natomiast kobiety oglądają i myślą – “musi im się udać! To prawdziwa miłość. A ten Grey… ideał faceta. Przystojny, dobrze zbudowany, bogaty i troszczy się o Annę. Ehh chciałabym takiego”. I na tym polega podstawowa różnica pomiędzy kobietami i mężczyznami. Stąd też bierze się większość nieporozumień. Wróćmy jednak do postaci Christiana Greya.

Przystojny młody miliarder z helikopterem

Christian Grey przedstawiony jest jako mężczyzna idealny, niemal bóg. Boskie ciało, kilkaset worków z dolarami, helikoptery na dachu, szybkie samochody, piękne mieszkanie z widokiem na oświetlone miasto. Gość jest kimś, kto zwala z nóg. Każda kobieta chce być w życiu powalona z nóg. Zobaczyć faceta, przy któremu zmiękną jej nogi i pojawi się na jej twarzy uśmiech. Panom może wydawać się to nieco śmieszne i niedojrzałe, jednak tak to już jest. Co więcej, studentka wkracza do świata miliardera i kawałek po kawałku podbija jego serce. I ta dam – mamy przepis na film, który trafi do ogromnej rzeszy odbiorców. Na tym polega gra na emocjach.

Podobnie jest z zakupami. Ludzie często dokonują zakupów pod wpływem emocji. Dlatego tyle firm inwestuje grube tysiące każdego roku w dobry storytelling. Spójrz na reklamę Allegro na święta 2017. Chwyciła za serca miliony. Odpowiednia kalibracja emocji z potrzebami okazuje się przepisem na sukces w wielu dziedzinach. Jeśli chodzi o storytelling i reklamy – poruszę temat w osobnym wpisie, bo jest to bardzo ciekawa sprawa. Wróćmy ponownie do sedna.

Zmienił się dla mnie, więc jestem wyjątkowa

Kobiety widzą to tak, że Christian Grey mógłby mieć każdą kobietę, jakiej tylko zapragnie. Mógłby przebierać w kobietach i przez cały dzień nie wychodzić z łóżka. A wybrał właśnie mnie. Rozumiesz już, jak to działa? Na tym właśnie polega romantyzm. Nie taki, w którym desperat przychodzi z kwiatkami do koleżanki, w której kocha się od podstawówki. To jest scenariusz z góry skazany na niepowodzenie.

Christian Grey jest bardzo trudnym facetem. Ma wiele śladów na swoim charakterze, przez co powoduje to problemy w relacji z tą dziewczyną. Dochodzimy do kolejnego kroku i ogromnej dawki emocji – rozstania bohaterów. Czyli jednak nic z tego nie będzie? Przecież pasują do siebie. A kiedy on wytarł jej łzy na policzku albo kiedy wniósł ją na rękach pijaną do salonu i położył na łóżku? To wszystko nie miało znaczenia?

To ten moment filmu, który nazywam wyciągnięciem chusteczek. Niby schematycznie niby tak samo, jak w Love Actually, Listach do M, a jednak inaczej. Jednak z nową dawką emocji.

Wreszcie para się schodzi. Okazuje się, że ta niewinna studentka miała na Christiana wielki wpływ i udało się jej go zmienić. Kolejna kluczowa kwestia. Zmienił się dla mnie, jestem wyjątkowa. Gwarantuje ci, że każda kobieta odczuwała podobne emocje oglądając Greya. Wiele kobiet wyszło z kina patrząc na swoich “przeciętnych” chłopaków nieco z góry. Mam takiego zwykłego chłopaka, a może gdzieś tam czeka na mnie Superman?

Czy film 50 Twarzy Greya ma zły wpływ na relacje damsko męskie?

Łączy się z tym wszystkim kilka faktów. Po pierwsze – Christian Grey należy do grona najatrakcyjniejszych mężczyzn. Po drugie – gdyby Christian Grey był nerdem kochającym gry komputerowe i zarabiał 2K netto, ta historia by się nie wydarzyła. Po trzecie – ten film trochę miesza w relacjach damsko męskich. Dlaczego?

Właśnie dlatego, że wysyła kobietom powiadomienie “hej mała, a wiesz, że gdzieś tam może czeka na ciebie Christian Grey? Nie ważne czy jesteś studentką, kasjerką czy należysz do innej części drabinki społecznej. On tam jest i czeka!”. Z jednej strony to bardzo niedobrze. Wystarczy, że wejdziesz na filmweb i poczytasz niektóre komentarze dotyczące tego filmu. Ludzie mają podobne odczucia. Film jest strzałem w kolano dla wielu mężczyzn, bo miesza kobietom w głowach. Mężczyzn z tak zwanego “TOP” jest naprawdę mało i nie wystarczyłoby ich dla każdej kobiety. Ponadto nie każda kobieta ma szansę na swojego “Greya” – sama również musi reprezentować sobą taki poziom, aby Christian na nią spojrzał. Nie zmienia to faktu, że Christian przyciąga zainteresowanie każdej kobiety – atrakcyjnej i nieatrakcyjnej.

Dla kobiet – romantyczna historia, dla mężczyzn – film motywujący

Piszę to wszystko po to, ponieważ uważam, że 50 Twarzy Greya wcale nie jest takim głupim filmem, jak się wydaje. Pozwala zrozumieć kobiety i to czego pragną. Dla mężczyzn ten film powinien być swego rodzaju motywatorem do pracy nad sobą. Rozwijaj się, zwiększaj dochody, pracuj nad sylwetką i… dostarczaj emocje. Emocje to absolutna podstawa, którą powinieneś wyciągnąć z tego filmu. Zobacz go sobie i przeanalizuj. Krok po kroku obserwuj schemat. Kobiety kochają emocje pozytywne, a czasami potrzebują również negatywnych.

Myślisz sobie – to co, mam się zmieniać jak chcę mieć kobiety? Może brutalne ale – myślałeś, że samo przyjdzie? Skoro obecnie ich nie masz, to prawdopodobnie musisz się zmienić. Możesz się zaklinać na wszystkie sposoby, ale status społeczny, wygląd, zasoby – to wszystko ci pomaga. Kobiety są efektem ubocznym, ale nim są.

Podsumowując. Trzeba tutaj zrozumieć obie strony. Kobiety lubią Greya, bo lubią emocje. Nie widzę w tym nic złego. Mężczyźni nie lubią i uważają za ckliwy film. Również nie widzę w tym nic złego. Najlepiej, jeśli obie strony spróbują zrozumieć się nawzajem. No i panowie pamiętajcie – kobiety nie przepadają za nudnymi mężczyznami, a ten film w skali globalnej to potwierdza.

*

PS. Mnie najbardziej w filmie podoba się muzyka i penthouse Christiana Greya. Audi też bardzo fajne 😉

PPS. Oczywiście w filmie kluczową rolą grają klimaty BDSM, ale o tym może innym razem.

Więcej wkrótce w Alpha Male.