Dlaczego zostanę milionerem?
5 (100%) 2 votes

Ponieważ nie ma dla mnie innej opcji i już wybrałem swoją drogę. Albo to osiągnę jak wszystkie rzeczy, które dotychczas osiągnąłem, albo umrę, próbując. To cały sekret.

Wielu ludzi zakłada sobie różne rzeczy, np. schudnąć 20 kilogramów w nowym roku, poznać dziesięć nowych kobiet w następnym miesiącu czy też nauczyć się grać na gitarze. Niektórzy to, co założyli, osiągają i zwykle napędza ich to, do stawiania sobie coraz większych celów. Niestety większość „próbuje” i na tym się kończy. Tak naprawdę oni sami nie do końca wiedzą, czy chcą to osiągnąć. Miło by im było, gdyby się udało. Gdy ja sobie coś zakładam i wiem, że nie będzie łatwo, mówię sobie: „Nie masz innej opcji. Albo to zrobisz, albo będzie z tobą źle”. Jeśli chciałem rozwijać się towarzysko i chciałem nauczyć się poznawać kobiety, gdziekolwiek jestem, to musiałem stanąć przed lustrem i powiedzieć sobie: „Nie ma innej drogi. Wóz albo przewóz”. Postawiłem się pod ścianą i uświadomiłem sobie, że muszę się przełamać, gdyż w innym wypadku będę skończony. Tak ja traktuję grę. Gdybym kiedyś nie zaczął, dziś byłoby już po mnie.

CO CIĘ OGRANICZA?

Większość ludzi ma bardzo słabo określone cele. Chcą znaleźć pracę. Chcą założyć rodzinę. Totalny „random”. A ja chcę sobie zostać milionerem i trzepać dużą kasę. Może i brzmi to na razie śmiesznie, jednak wszystko zaczyna się od pewnej idei w twojej głowie. Nastawienie i przekonania są podstawą. Dlaczego niektórzy zarabiają dużo więcej od innych? Ponieważ oni wiedzą, że można. Ile to ja razy słyszę, że ktoś nie zarabia tyle, ile by chciał. Pytam więc — jaki jest problem? To idź i zarób więcej, co cię ogranicza? Kto ci zabronił? No właśnie. To nie takie proste, kiedy w głowie masz utarte schematy pod tytułem „dwa koła na głowę to wcale nie tak mało” lub mój ulubiony „pieniądze szczęścia nie dają”. To wolisz mieć te pieniądze, czy ich nie mieć?

PODNOŚ POPRZECZKĘ

Ważne to stawiać sobie ambitne cele. Jeżeli trenujesz boks i twoim celem będzie pokonanie najlepszego rywala z twojej małej szkółki, to daleko nie zajdziesz. Musisz się nastawić, że kiedyś rozjebiesz Mike Tyson’a a wtedy możesz zajść naprawdę daleko. Jeśli chcesz zarabiać średnią krajową, możesz nie dostać nawet tej średniej. Jeśli celujesz w miliony, jest duża szansa, że będziesz żył w dostatku. Jeśli zaś chcesz mieć jakąkolwiek dziewczynę i bierzesz każdą, z którą zapoznają znajomi, nie licz na to, że będziesz kiedyś rżnął Milę Kunis.

DĄŻENIE DO CELU

Jordan Belfort zawsze chciał mieć dużo pieniędzy. Podczas przerwy wakacyjnej pomiędzy końcem szkoły średniej a rozpoczęciem nauki na uniwersytecie, wraz z bliskim kolegą Elliotem Loewensternem zarobili 20 000 dolarów, sprzedając lody włoskie plażowiczom. Potem Belfort szukał swojej szansy, chcąc zostać stomatologiem, rozpoczął naukę w Baltimore College of Dental Surgery. Zrezygnował po jednym dniu, słysząc wypowiedź dziekana: „Złota era stomatologii się skończyła. Jeśli jesteście tutaj, ponieważ chcecie zarobić dużo pieniędzy, to znajdujecie się w złym miejscu”. Próbował też jako broker w firmie L.F. Rothschild. Potem założył Stratton Oakmont i został milionerem. Miał cel i od początku wiedział, po co idzie i co chce osiągnąć.

Dlatego właśnie zostanę milionerem. Ponieważ decyzja już zapadła, a w mojej głowie jest to możliwe. Tak samo, jak zaczynałem chodzić na siłownię i robiłem sylwetkę od podstaw — założyłem sobie, że jest to możliwe i dam radę to zrobić. Każdego dnia widziałem swój cel na horyzoncie. Możesz mówić, że jest w tym trochę arogancji, że to trochę egoistyczne i że ja jestem prawdopodobnie materialistą. Możesz. Tylko że mnie to nie interesuje, ja idę po swoje.

———————————————————————————————————————

ławeczkahantlegelbieganieBez tytułu


brak